poniedziałek, 8 grudnia 2014

Liebster Blog Award #2

Do zabawy zostałam zaproszona przez Autorkę bloga koczowniczka o książkach, za co bardzo dziękuję :) Pytania są bardzo ciekawe i nie ukrywam, że nad kilkoma musiałam trochę dłużej pomyśleć.

1.      Najbardziej lubisz literaturę... jaką? Polską, amerykańską, japońską, a może jeszcze inną?
Szczerze mówiąc trudno jest określić jaką lubię najbardziej. Nie wybieram książek pod kątem narodowości autora. Wydaję mi się jednak, że najwięcej czytam literatury angielskiej, być może podświadomie wybieram angielskich autorów.
2. Na pewno znasz zetknęłaś(ąłeś) się z książkami pisarza, którego twórczość podziwiasz, natomiast inni nie - bo nie znają go, nie doceniają. Aż serce boli. Chcesz, by został odkryty, doceniony. Jaki to pisarz?
Apulejusz z Madaury i jego „Metamorfozy albo Złoty Osioł”. Wydaję mi się, że niewiele osób zna tego rzymskiego pisarza z II wieku, ale ta książka jest naprawdę bardzo dobra i pomimo upływającego czasu świetnie się ją czyta.
3. Czy sięgasz po książki "obozowe"?
Ostatnio dość rzadko. Wydaję mi się, że częściej sięgałam po nie w liceum.
4. Czy jesteś zadowolona(y) ze swojego bloga? Może chcesz coś w nim zmienić?
Generalnie tak. Chociaż cały czas myślę o zmianie szaty graficznej.
5. Ile czasu zajmuje Ci napisanie recenzji?
Bardzo różnie. To zależy od książki, ilości mojego wolnego czasu oraz nastroju. Czasami potrafię napisać recenzję w ciągu niecałej godziny, czasami zajmuje mi to dwa dni.
6. Czy chętnie pożyczasz innym swoje książki?
Miałam kilka niemiłych przypadków z pożyczaniem książek, więc teraz robię to ostrożniej. Pożyczam kilku zaufanym osobom.
7. Jeśli książka Cię nie interesuje, czy starasz się ją przeczytać do końca, czy też porzucasz bez żalu?
Zawsze staram się dokończyć książkę. Nawet, gdy czytanie idzie mi naprawdę opornie to i tak próbuję dobrnąć do końca.
8. Bohater książkowy, który Cię bardzo irytował, to...
Werter. Rozumiem, że cierpiał i był bardzo nieszczęśliwy, ale irytował mnie podczas lektury. Choć, paradoksalnie, sama książka nawet mi się podobała J
9. Bohaterka książkowa, która Cię bardzo irytowała, to...
Umbridge z serii o Harrym Potterze.
10. Czy codziennie czytasz przynajmniej kilka kartek?
Tak, chyba nie ma dnia, w którym nie przeczytałabym chociaż kilku stron.
11. Polecisz mi jakąś książkę, która mogłaby mnie zainteresować? Postaram się ją przeczytać.
„Dostatek” M. Crummeya. Ta książka jest jedną z najlepszych, jakie przeczytałam w tym roku. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu. To były moje pierwsze kroki stawiane w Nowej Fundlandii.

To by było na tyle :) Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie do zabawy. A jeśli chodzi o moje nominacje to nominuję każdego, kto to czyta, aby w komentarzu napisał ulubioną epokę, w jakiej dzieje się akcja książki :)

23 komentarze:

  1. Bardzo dziękuję za udział w zabawie :-) I za ciekawe odpowiedzi, z których mogłam się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Przyznaję, że o Apulejuszu z Madaury nie słyszałam, na blogach w ogóle nie pokazuje się to nazwisko. Ja też nie wybieram książek ze względu na narodowość autora, nie skreślam pisarza tylko dlatego, że żył w Rosji za czasów Stalina albo że pisał za czasów PRL-u. Na punkt piąty odpowiedziałabym tak samo.
    "Dostatek" wpisuję na swoją listę i postaram się przeczytać. Dzięki!
    A jeśli chodzi o ulubioną epokę, najchętniej sięgam po książki z akcją w wieku dziewiętnastym, lubię też te z akcją w okresie dwudziestolecia oraz drugiej wojny światowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorzy starożytni (no oprócz Homera) są w mojej ocenie zapomniani, a szkoda, bo niektóre utwory są naprawdę ponadczasowe :)
      To ja dziękuję za zaproszenie :)

      Usuń
  2. Też muszę przeczytać chociaż parę stron w ciągu dnia. Dla mnie dzień bez książki to dzień stracony ;).
    A co do ulubionej epoki w książkach, to mi zdecydowanie najbardziej odpowiadają takie gdzie akcja dzieje się w świecie współczesnym. Jakoś nie przepadam za książkami historycznymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyznaję tę samą zasadę ;)
      Ja również lubię książki osadzone we współczesnym świecie, jednak tak samo przepadam za tymi historycznymi :)

      Usuń
  3. Też mam tak, że muszę przeczytać choć kilka stron książki, bądź rozdział :)
    I nie mam ulubionej epoki, w jakiej rozgrywa się akcja książki. Lubię i te historyczne, i te całkiem współczesne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe pytanie i ciekawe odpowiedzi ;)

    A jeśli chodzi o ulubioną epokę - jestem staromodna! Uwielbiam wszystko to co było kiedyś, uwielbiam historię, a najchętniej czytam wszystko te książki, w których akcja rozgrywa się w przedziale wiekowym XV-XIX ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobnie - choć tymi współczesnymi również nie gardzę ;)
      Choć, te z historią z tle bardziej mnie kuszą :)

      Usuń
  5. Ja podobnie jak poprzedniczka, siostry Bronte, Jane Austen - wszystko co dzieje się na przełomach XVI i XIX wieku ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja uwielbiam Wertera xD Przynajmniej w szkole uwielbiałam, teraz nie wiem, jak bym na niego zareagowała ehhe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ja też nie wiem czy teraz by mnie irytował czy też nie. Będę musiała kiedyś jeszcze raz po niego sięgnąć i się przekonać ;)

      Usuń
  7. O „Dostatku" nigdy nawet nie słyszałam, a tu taka rekomendacja:) A Werter i mnie porządnie denerwował podczas czytania, choć cała książka była całkiem przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dostatek" mogę polecić z czystym sumieniem. Bardzo dobra książka :)

      Usuń
  8. LBA zawsze obnaża czytelników, ładnie wybrnęłaś ze wszystkich pytań ;)
    Jeśli chodzi o Twoje ostatnie pytanie, ja chyba najbardziej lubię czasy współczesne, książki z akcją osadzoną w przeszłości czytam niezmiernie rzadko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - starałam się, choć jak wspomniałam wyżej nad kilkoma pytaniami trzeba było trochę pomyśleć ;)

      Usuń
  9. Nie mam ulubionej epoki. Pewnie dlatego, że czytam głównie książki, których akcja rozwija się z czasach współczesnych. Choć kocham "Trylogię czasu". Chętnie przeczytałabym coś o średniowiecznej Anglii lub epoce wiktoriańskiej. :D
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam "Trylogii czasu" - będę musiała poczytać co to za książki :)

      Usuń
  10. Ulubiona epoka? Hmm... No nie wiem, raczej najczęściej czytam książki, w których akcja dzieje się w teraźniejzości i przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też zawsze do końca książkę czytam nawet jak mi się nie podoba, że ostatecznie ją osądzić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak nie przeczytam w ciągu dnia chociaż kilku stron to czuję się dziwnie :D Oczywiście nie liczę tych dni, kiedy mam kaca książkowego i nie mogę się wgryźć w żadną powieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio Średniowiecze za sprawą "Gry o tron" :) Jeśli chodzi o lektury szkole to zdecydowanie pozytywizm i literatura powojenna czy właśnie z okresu II wojny światowej np. "Zbrodnia i kara" czy "Inny świat" :)

    Pozdrawiam, Mz.Hyde

    OdpowiedzUsuń
  14. 8 i 9 całkiem mi spasowały :). Dodam tu tylko, że podziwiam aktorkę, która potem tak świetnie tę różową ropuchę w filmie zagrała :)

    OdpowiedzUsuń