poniedziałek, 29 grudnia 2014

C. Läckberg, Syrenka


Źródło
            „Syrenka” to już szósty tom sagi kryminalnej Camilli Läckberg. Na ile jest tutaj wątku kryminalnego w porównaniu z obyczajowym to już inna sprawa, jednak ja bardzo lubię sięgnąć po książki tej pani. W tej części mamy do czynienia z debiutującym pisarzem, który otrzymuje tajemnicze listy mogące uchodzić za listy z pogróżkami. W dodatku jeden z jego bliskich znajomych znika bez śladu, a policja podejrzewa że został zamordowany. Sprawą kieruje Patrick Hedström, a jego żona Erika naprowadza go na listy, które otrzymuje pisarz Christian Thydell.
            Jak w przypadku poprzednich książek Lackberg, również w tej, poszczególne rozdziały przeplata historia z przeszłości, która nawiązuje do obecnych wydarzeń. Muszę przyznać, że już po drugi z kolei historia z przeszłości ciekawiła mnie bardziej niż wydarzenia rozgrywające się w czasach współczesnych. Niestety moja ciekawość została wystawiona na próbę, bo tych fragmentów z przeszłości w porównaniu z głównym wątkiem jest tyle co nic. „Syrenka” to także dalsze losy Eriki i Patricka. Znowu możemy wkroczyć w ich życie i zobaczyć co się u nich dzieje i jakie mają plany. W tej części miałam wrażenie, że mimo, iż to Patrick kierował śledztwem to Erika pełnia rolę prywatnego detektywa, który działa sprawniej niż policja.
Läckberg poruszyła w tej części takie tematy jak adopcja, niepełnosprawność i chęć zemsty, która napędza nasze działania. Nie zabrakło tutaj również sprawy choroby psychicznej i alkoholizmu, czy zdrady małżeńskiej. Tak mała miejscowość jak Fjällbacka skrywa naprawdę wiele problemów swoich mieszkańców. Autorka skupiła się w tej części w głównej mierze na kobietach. Mamy tutaj obraz alkoholiczki, która jest notorycznie zdradzana oraz kobiety, która bezgranicznie kocha męża, jednak on nie traktuje jej jako równej sobie. Czytamy również o kobiecie, która w jednej chwili zapomina o jednym dziecku, na rzecz drugiego, a także kobiecie, która w jednej chwili straciła ukochanego i musi poradzić sobie z tą stratą.
„Syrenka” to kolejna dobra książka Läckberg. Wątek kryminalny może nie stał na najwyższym poziomie, jednak autorka miała naprawdę ciekawy pomysł. Wydaję mi się, że książka powinna spodobać się wszystkim, którzy z przyjemnością sięgają po książki autorki. Nie polecam sięgać po „Syrenkę” na pierwsze spotkanie z Läckberg, bo można pogubić się w wątkach związanych z Patrikiem i Eriką. Saga Läckberg ma to do siebie, że należy czytać ją chronologicznie.

Tytuł: Syrenka
Autor: Camilla Läckberg
Wydawnictwo: Czarna Owca, 2013
Strony: 488
Ocena: 4/6

29 komentarzy:

  1. Tak mi wstyd, że jeszcze nie poznałam twórczości Läckberg ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie poznałam jeszcze twórczości Läckberg, ale kiedyś na pewno to zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Głośno jest o tej autorce... Sięgnę na pewno po jakąś jej ksiązkę, chociaż to nie mój gatunek. Ale zdaje się, że sa lepsze niż ta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są lepsze. Bardziej podobała mi się na przykład poprzednia część, czyli "Niemiecki bękart". Cały cykl nie jest na równym poziomie, jednak to mnie nie zniechęca po sięganie po kolejne książki ;)

      Usuń
  4. A ja dzisiaj wypożyczyłam dopiero drugi tom tej sagi. Jestem bardzo ciekawa jakie zrobi na mnie wrażenie, bo pierwszy wydawał mi się całkiem, całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi tom jest całkiem dobry, choć jeśli chodzi o zagadkę, bardziej podobał mi się trzeci ;)

      Usuń
  5. Niestety jeszcze nie czytałam nic z twórczości autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie poznałam autorki, ale jeśli znajdę w jakiejś dobrej cenie, z pewnością sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziwię się, że tyle osób jeszcze nie przeczytało nic od pani Läckberg. Nawet w mojej szkolnej (bardzo ubogiej) bibliotece szkolnej była cała seria. Według autorka ma swoje wzloty i upadki. Co druga jej książka jest dobra. Ta zalicza się niestety do tych gorszych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też jestem trochę zaskoczona, bo jej nazwisko bardzo często pada w nawiązaniu do skandynawskich kryminałów.
      Zgadzam się, że "Syrenka" zalicza się do tych słabszych części sagi, jednak ma też swoje dobre strony - jak na przykład ta część dotycząca przeszłości ;)

      Usuń
  8. Mam tę autorkę w głowie już od jakiegoś czasu, ale jak dotychczas nie miałam okazji zapoznać się z jej pisarstwem. Może w okolicach wakacji, jak będę miała więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się to zrealizować ;)

      Usuń
  9. Dostałam od koleżanki najnowszą część z serii i nie wiem czy mogę ją przeczytać bez zaznajomienia się z poprzednimi tomami. Jak uważasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaję mi się, że jeśli chodzi o wątek kryminalny to nie ma żadnych przeciwskazań. Jednak bohaterami całej serii są Erika i Patrick i od pierwszego tomu śledzimy ich znajomość i wspólne życie. Może być tak, że niektóre wątki z nimi związane będą wydawać Ci się niezrozumiałe i niedopowiedziane.

      Usuń
    2. W takim razie zacznę po kolei :P

      Usuń
  10. Pani Lackberg to autorka, której jeszcze z bliska nie poznałam ( a raczej jej twórczości) i nad tym boleję... Zamierzam to jednak zmienić. I swoją przygodę zacznę od pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie rozpoczęcie od pierwszej części jest najlepszym rozwiązaniem :)

      Usuń
  11. Na razie ten cykl poznałam do "Niemieckiego bękarta", a najlepszy był zdecydowanie "Kamieniarz", na razie najmniej mi się podobał Bękart właśnie ;)
    Od zaufanej osoby usłyszałam, że Syrenka (albo Latarnik? Nie pamiętam) jest równie dobry jak Kaznodzieja, a cały cykl czeka na przeczytanie na półce, więc przynajmniej nie muszę nabywać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, "Kamieniarz" był jedną z lepszych części :) Według mnie "Syrenka" jest trochę słabszą częścią, jednak nie znam jeszcze wszystkich, więc nie wiem jak wypada na tle całości ;)

      Usuń
  12. Widzę po powyższych komentarz, że nie jestem jedyna i jeszcze wielu blogerów nie poznało książek poczytnej autorki. Ja w ogóle z wszystkimi kryminałami skandynawskimi mam ogromne zaległości, bo nie przeczytałam chyba żadnego do tej pory:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie poznam twórczośc autorki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo miło wspominam tę sagę, choć na początku nie lubiłam Eriki, ale potem mi przeszło. Syrenka ma takie niespodziewane zakończenie, że najlepiej natychmiast mieć pod ręką kolejny tom! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także na początku Erika strasznie irytowała, ale chyba również mi przechodzi - choć czasami nadal mnie denerwuje ;)
      Zgadzam się, że zakończenie tej części jest takie, że gdy tylko przeczytałam ostatnie zdanie to momentalnie chciałam lecieć do księgarni po kolejną część! Nie wiem, jak ja wytrzymam do momentu, gdy będę mogła przeczytać "Latarnika"...

      Usuń
  15. Mam zamiar ją przeczytać po skończeniu książki, którą obecnie czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam jeszcze powieści tej pisarki, ale chętnie poznam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie czytałam żadnej pozycji tej autorki, ale jej książki zaznaczyłam w przyszłości jako obowiązkowe!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie słyszałam o tym cyklu, nie przepadam zbytnio za wątkami kryminalnymi, może kiedyś kiedyś... ;P Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również życzę wszystkiego, co najlepsze w 2015 :)

      Usuń
  19. Ja jestem dopiero na samym początku serii ;)

    OdpowiedzUsuń