środa, 3 maja 2017

Ken Liu, Ściana burz


Źródło

            Kuni Garu jest cesarzem, który próbuje wprowadzić sprawiedliwe rządy w Darze. Kobiety mają być równe mężczyznom, biedne dzieci mają mieć taki sam dostęp do publicznych urzędów jak bogacze, a mieszkańcom cesarstwa ma po prostu żyć się lepiej. Spokojne dni mają jednak swój kres. Sytuacja wewnętrzna w państwie zaczyna się powoli pogarszać, a na domiar złego nieznane niebezpieczeństwo zaczyna zagrażać zza morza. Spiski i intrygi pałacowe okażą się niczym w porównaniu z mitycznymi bestiami, które pojawią się w odpoczywającym od wojen cesarstwie.

            Dara to doprawdy niezwykle interesujące miejsce. Przesiąknięte orientalnym duchem wyspy z własną kulturą, historią i filozofią. Każda z wysp jest inna, tak jak bogowie, którzy się nimi opiekują. Mieszkańcy Dary stanowią różnorodną całość, która zachwyca swoim kolorytem. W „Ścianie burz” autor postanowił skupić się trochę bardziej na kulturze Dary niż było to w pierwszej części. Wraz z jedną z bohaterek możemy poznawać nauki największych filozofów, historię logogramów i odkrywać tajemnice nauki. Ken Liu nie ograniczył się jednak jedynie do obszaru, który poznaliśmy w pierwszej części. Tym razem, obok odkrywania Dary, poznajemy też nowe krainy, nowe ludy i ich zwyczaje.
            Jak to zwykle bywa z kontynuacjami, ponownie spotykamy się ze starymi bohaterami, ale witamy też nowych. Nie mniej ciekawych i równie dobrze wykreowanych. Stare pokolenia muszą ustąpić miejsca młodszym. Dara się zmienia, tak jak zmieniają się jej mieszkańcy i bogowie. Niektóre wybory bywają błędne, inne dopiero po czasie okazują się słuszne. Cesarz i jego rodzina muszą balansować pomiędzy dobrem swoim, a dobrem ogółu. W obliczu nowego zagrożenia, wszyscy muszą dokonać wyboru – walczyć o wolność ojczyzny, czy o swoje osobiste korzyści.
            „Ściana burz” to świetna kontynuacja „Królów Dary”. Książka robi wrażenie swoim rozmachem i starannością, z jaką autor opisuje stworzony przez siebie świat. Każdy z bohaterów przeżywa wewnętrzne rozterki, nikt nie jest idealny, a droga do chwały wiedzie przez niemałe poświęcenie. Ken Liu bardzo zręcznie ukazuje niuanse prowadzenia polityki na dworze cesarskim i odkrywana przed nami tajniki taktyki wojennej. Tutaj nauka i inżynieria łączy się z filozofią i historią, a bogowie, choć przyrzekli nie mieszać się w sprawy śmiertelników, bardzo uważnie obserwują to, co dzieje się na wyspach Dary.

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.

Tytuł: Ściana burz
Autor: Ken Liu
Wydawnictwo: Sine Qua Non, 2017
Strony: 768
Ocena: 6/6

6 komentarzy:

  1. Tytuł wpisany na listę pozycji do nadrobienia, choć w najbliższej przyszłości wpierw muszę sięgnąć po poprzednią powieść z cyklu, bo nie miałam z nią dotąd styczności. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wooow! Świetna okładka! ;) I chyba już tylko po niej jestem pewna, że sięgnę po książkę. :D
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja również jestem pod wrażeniem okładki ;)

      Usuń
    2. Uwielbiam takie mroczne okładki. ;)

      Usuń
  3. Poprzedniej części jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam pierwszą część, chętnie poznam kolejną:)

    OdpowiedzUsuń