czwartek, 18 maja 2017

E. Swyler, Księga wieszczb


Źródło

                Simon Watson jest bibliotekarzem, który mieszka samotnie w domu nad zatoką. Jego matka pracowała jako syrena w cyrku, choć nawet to nie uchroniło jej przed utonięciem. Ojciec zmarł niedługi czas później, a młodsza siostra wyjechała i poszła w ślady matki, zatrudniając się w cyrku. Pewnego dnia Simon otrzymuje niespodziewaną przesyłkę, w której znajduje się XVIII-wieczny dziennik właściciela wędrownej grupy cyrkowej. Młody bibliotekarz zaczyna odkrywać karty swojej historii i to, że kobiety z jego rodziny były syrenami, które prędzej czy później tonęły. I to zawsze 24 lipca. Simon orientuje się, że jego młodszej siostrze nie zostało dużo czasu.

            „Księga wieszcz” jest historią, która składa się z dwóch opowieści. Współczesnej – odkrywania przez Simona tajemnicy księgi oraz historii XVIII-wiecznych cyrkowców. Obie przeplatają się ze sobą, by w końcu stworzyć spójną całość. Jeśli miałabym wybierać, to zdecydowanie bardziej wciągnęła mnie historia z przeszłości. Życie cyrkowców, tajemnicza dziewczyna-rusałka i niemy wróżbita. Te rozdziały były po prostu ciekawsze i bardziej intrygujące. Historia Simona, jego siostry i innych zamieszanych w sprawę starej księgi była z jednej strony przewidywalna, a z drugiej nieco nużąca. Na szczęście autorka poprowadziła swoją opowieść dwutorowo i całość została dobrze wyważona.
            Magiczna atmosfera wędrownego cyrku i jego historia to dla mnie najmocniejsza część tej książki. Nawet bohaterowie z przeszłości byli ciekawsi od tych współczesnych. Co prawda, Simon jako bibliotekarz kochający książki jest postacią, która od razu przypadnie do gustu molom książkowym. Do tego fabuła, która kręci się wokół starej i pełnej tajemnic księgi jest dodatkowym elementem, który przyciąga czytelnika. Znajdziemy tu rodzinne tajemnice, zagadki z przeszłości i wielką potęgę książek – czy nie brzmi ciekawie?
            Erika Swyler daje nam w prezencie książkę o książkach i klątwie sprzed lat. „Księga wieszczb” to lektura, która zaprasza nas do intrygującego świata cyrkowców i odkrywa przed nami historię kobiet z nietypowym talentem do bardzo długiego wstrzymywania oddechu i które w wodzie wyglądały jak syreny. Jeżeli macie ochotę na książkę, która ma w sobie trochę miłości, zagadek i odrobinę magii, to ta lektura będzie dobrym wyborem.

Tytuł: Księga wieszczb
Autor: Erika Swyler
Wydawnictwo: Czarna Owca, 2016
Strony: 408
Ocena: 4/6

6 komentarzy:

  1. Syn syreny pracującej w cyrku zostaje bibliotekarzem... Nietypowe i zabawne. Lubię bohaterów bibliotekarzy, ale rzadko spotykam ich w książkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest to rodzaj książki, po który siegnelabym w tej chwili. Zbyt magiczna ta fabuła jak na mój mało magiczny gust :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam jak dwie strefy czasowe się ze sobą przeplatają. Okładka tej książki jest piękna, a i Twoja recenzja zachęca. Syrena, która pracuje w cyrku? Wszystkie kobiety z rodziny są syrenami? Bardzo oryginalny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi bardzo ciekawie. Zanotowałam sobie tytuł i autorkę, bo będę chciała rozejrzeć się za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że to książka stworzona specjalnie dla mnie. Zapiszę sobie ten tytuł ;)
    Przy okazji chciałabym Cię zaprosić na małe rozdanie, które jest na moim blogu. Szczegóły pod tym linkiem: http://kreatywna-alternatywa.blogspot.com/2017/05/400-rozdanie.html

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka na długo zagości w mojej pamięci :)

    OdpowiedzUsuń