wtorek, 14 lipca 2015

J. Nesbø, Krew na śniegu


Źródło
            Bycie płatnym zabójcą nie jest łatwe. Przynajmniej nie dla każdego. Olav wydaje się jednak być zadowolony z wykonywanej pracy i uważa, że znalazł coś, w czym jest dobry. Jego życie upływało w miarę normalnym trybie do czasu otrzymania pewnego nietypowego zlecenia. Szef Olava zleca mu zabicie swojej żony. Żony, która ma go zdradzać. Niestety, nie wszystko idzie tak, jak zwykle, bo gdy Olav ujrzał piękny cel swojego zlecenia jego serce zabiło mocniej.

            „Krew na śniegu” to porywająca historia zamknięta w niezwykle krótkiej formie. Książka nie ma nawet 200 stron, a mimo to zawiera w sobie naprawdę ciekawą historię i wartką akcję. Krótkie rozdziały i pierwszoosobowa narracja stanowią połączenie, które skutkuje tym, że książkę wręcz połyka się w całości. Na tak niewielkiej ilości stron nie ma miejsca na nudne czy niepotrzebne fragmenty, dlatego lektura w ogóle się nie dłuży. Czytając, mamy wrażenie, że wszystko zostało starannie wyważone i wszystko jest na swoim miejscu.
            Główny bohater, choć jest płatnym zabójcą, wzbudza sympatię. To on jest naszym narratorem i to on prowadzi nas przez całą książkę. Dowiadujemy się jak to się stało, że zarabia na życie zabijając ludzi, poznajemy jego przeszłość i obserwujemy go przy pracy. Olav jest jednak postacią niejednoznaczną. Uwielbia czytać książki, ale cierpi na ślepotę słowną, która sprawia, że historia, którą czyta nie zawsze jest taka sama jak ta, którą stworzył autor. Mówi, że nic nie wie, a jednak posiada szczegółowe informacje na bardzo różne tematy. Jest płatnym zabójcą, a przejmuje się losem głuchoniemej kobiety, która spłaca długi chłopaka pracując jako prostytutka.
            Jeżeli macie ochotę poczytać coś krótkiego, a zarazem niezwykle wciągającego, to „Krew na śniegu” będzie odpowiednim wyborem. Książce nie brakuje akcji, a i zakończenie potrafi zaskoczyć. Gdy skończyłam czytać pomyślałam sobie tylko – „szkoda, że takie krótkie”. Z czystym sumieniem mogę polecić Wam mroźną Norwegię i historię płatnego zabójcy, który zakochuje się w swoim celu.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat.

Tytuł: Krew na śniegu
Autor: Jo Nesbø
Wydawnictwo: Dolnośląskie, 2015
Strony: 176
Ocena: 4,5/6

24 komentarze:

  1. O :D Ostatnio poluję na jakiś kryminał, może po niego sięgnę, skoro jest krótki, a słyszałam o autorze same pozytywne opinie, więc chyba warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto :) Przyjemnie i szybko się czyta :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam, ale uwielbiam kryminały, więc to dla mnie pozycja obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nesbo obrósł już pewnego rodzaju legendą. Nie da się ukryć, że ten skandynawski pisarz ma wielki talent. Przede mną "Syn", ale na "Krew na śniegu" też mam chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem, ale również słyszałam same pozytywne opinie i się nie zawiodłam :)

      Usuń
  4. Chcę!
    Przede mną jeszcze sporo książek Nesbo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bohater jest płatnym zabójcą, a mimo to wzbudza sympatię? Hm, czuję, że we mnie jednak sympatii by nie wzbudził, bo jestem uprzedzona do takich typów :-)
    Skoro krótka i wciągająca, to może przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to może dziwnie brzmieć, że zapałałam sympatią do płatnego mordercy, ale tak naprawdę było ;)

      Usuń
  6. Tyle dobrego naczytałam się o Nesbo..na pewno kiedyś do niego zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam książkę Nesbo, ale mam je w planach, widziałam kilka w bibliotece. Tutaj zaciekawiłaś mnie postacią narratora, wzbudzający sympatię zabójca, ciekawe... ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również od dawna miałam w planach twórczość tego pisarza i w końcu mi się udało :)

      Usuń
  8. Czytałam wiele dobrego o Nesbo,ale jeszcze nie miałam okazji czytać książek ..

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniej niż 200 stron to naprawdę malutko. Wydaje się, że to idealna książka na zapoznanie się z twórczością Nesbo:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku tak właśnie było i mam ochotę na więcej ;)

      Usuń
  10. "Człowiek nietoperz" skutecznie zniechęcił mnie do twórczości tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wszystkich jego książkach stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że "Człowiek nietoperz" jego najsłabsza książka, więc Ci się nie dziwię, ale... nie zniechęcaj się,bo reszta jest rewelacyjna :)

      Usuń
    2. "Człowiek nietoperz" przede mną, więc trudno mi się odnieść do jej poziomu, ale skoro już zaczęłam z Nesbo, bo będę chciała przeczytać jego wszystkie książki :)

      Usuń
  11. Nesbo koniecznie muszę nadrobić. Niewiele jego książek czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to była pierwsza książka tego autora :)

      Usuń
  12. Och, jak bardzo ją chcę!! *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciągle mam w planach książki tego autora, ale jakoś za każdym razem mi z nimi nie po drodze. Kiedyś to zmienię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię tego autora, więc z chęcią zapoznam się z tą pozycją ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię Nesbo, tylko dlaczego tak trudno go upolować w bibliotece? ;)

    OdpowiedzUsuń