piątek, 24 kwietnia 2015

J. Ahmad, Wędrowny Sokół


Źródło
            Iran, Pakistan, Afganistan. Na tych terenach rozgrywa się historia „Wędrownego sokoła”. Historia, która rozpoczyna się od pary szukającej schronienia i uciekającej przed rodziną kobiety. Pary, która postanowiła poddać się swoim uczuciom, porzucić swoje dotychczasowe życie i szukać swojego miejsca na ziemi. Z ich związku narodził się chłopiec. Jednak ucieczka na nic się nie zdała. Ojciec i mąż kobiety zdołali ich wytropić. Kobieta i mężczyzna stracili życie na oczach swojego syna. Dziecko zostało same na pustyni i od tej pory było skazane tylko na siebie. „Wędrowny sokół” to opowieść o koczowniczych plemionach, którą spaja postać Tor Baza. Chłopca, który widział śmierć swoich rodziców.


            Książka Ahmada to książka, która charakteryzuje się płynnością narracji, gawędziarskim stylem i wieloma niedopowiedzeniami. Autor snuje wiele historii, które opowiadają o życiu wędrownych plemion Pakistanu, Iranu i Afganistanu. Pokazuje ich życie, problemy i kulturę. Jednak wszystko jest bardzo płynne. Poznajemy wiele historii i wielu ludzi. Czasami odwiedzamy ich tylko na chwilę, czasami zatrzymujemy się dłużej. Jednak co jakiś czas pojawia się postać Tor Baza. Człowieka, który jest zagadką dla innych, ale również i dla nas. Nie potrafimy przewidzieć w jakiej roli nam się za chwilę pojawi, ani kiedy zniknie nam ze stron książki.
            „Wędrowny sokół” próbuje pokazać nam problemy plemion, dla których wędrówka jest jedynym sposobem na życie. Widzimy jak na ich egzystencję wpływa decyzja władz o zamknięciu granic, co uniemożliwia wielotysięcznym klanom płynne poruszanie się po tradycyjnych szlakach. Obserwujemy w jakim stopniu współczesny świat wkrada się w ich życie, co się zmienia i co pozostaje bez zmian.
            Wszystko to składa się na książkę, która porusza swoim klimatem, tajemniczością i poetyckim stylem. I mimo że doceniam styl i sposób w jaki autor prowadzi narrację, to nie mogłam wczuć się w klimat tej książki. Czytałam o pięknych krajobrazach, które jednocześnie są nieprzyjazne człowiekowi i zwierzętom, ale nie potrafiłam w pełni oddać się tej historii. Czasami to wszystko było zbyt baśniowe, zbyt niedopowiedziane, a czasami wręcz odwrotnie – brutalne i szczere. Nie wiem co mam myśleć o tej książce. Nie męczyłam się przy jej czytaniu, ale nie czułam też, że lektura mnie porwała. „Wędrowny sokół” to książka, która budzi we mnie sprzeczne uczucia. Jednak nie żałuję, że ją poznałam, bo doceniam to, co stworzył autor.

Tytuł: Wędrowny Sokół
Autor: Jamil Ahmad
Wydawnictwo: Czarne, 2015
Strony: 152
Ocena: 3/6

13 komentarzy:

  1. Ciekawa recenzja :)

    Zostałaś przeze mnie nominowana do LBA :)
    http://z-ksiazka-przez-swiat.blogspot.com/2015/04/liebster-blog-award-4-5-i-6.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tego typu literaturę, więc książkę będę miała na oku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, więc mam chęć na książkę!

      Usuń
  3. Boję się trochę, że nie można polubić bohaterów, skoro pojawiają się tylko na chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka mnie zaintrygowała, lubię takie gawędziarskie, pełne magii klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam jak w książkach jest zawarta tajemniczość. Jak widzę, książka strasznie krótka :(
    Ja czasami też tak mam, że sama nie wiem co mam o danej książce myśleć. Z jednej strony podobały mi się niektóre aspekty, a z drugiej była jednak rozczarowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie bym się spłakała czytając o tej śmierci rodziców, a później książka by mnie nie porwała, mam mieszane odczucia co do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie przeczytam, nie moje klimaty :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze z chęcią poznaję zupełnie nowe oblicza świata, a sądzę, że ta książka doskonale okazała mi los plemion, o którym tak naprawdę wiem bardzo niewiele. ;) Z chęcią się zapoznam. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z opisu ciekawej recenzji uważam, że jest naprawdę godna przeczytania. Fascynują mnie takie historie więc kto wie? Może po Nią sięgnę:)

    Zapraszam do siebie:) http://zacisze-ksiazkowe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie czytam, ale przyznaję, że mam mieszane uczucia. Bo o ile początek był dla mnie świetny, bardzo sugestywny, o tyle im dalej brnę, tym ciężej mi się skupić i jakoś zainteresowanie umyka... nie wiem jeszcze jak ją ocenię. Doczytam i tu wrócę chyba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie - początek mnie naprawdę wciągnął, ale im dalej w las, tym gorzej... Jestem bardzo ciekawa Twojej oceny :)

      Usuń